Panie Sosnowski,chyba powinien Pan o jeden tydzień wcześniej wyjść z programu.Nerwy Panu wysiadają,powinien Pan stale ćwiczyć a nie wyładowywać się na pięknej kobiecie.Pani Jola ma dużo racji w tym co mówi,a Panu brak poczucia humoru i tolerancji.Plotkuje Pan za plecami.A,i\"łamać nogi\"to może Pan rzucając krzesłami...Siła mężczyzny nie polega tylko na tym,ze wygrywa w walkach bokserskich ale w kulturze bycia z płcią przeciwną.Powinien Pan znaleźć w sobie wyrozumiałość dla innych.Nie od dziś bowiem wiadomo,że złościć się potrafi każdy,ale prawdziwych mężczyzn stać na zachowanie spokoju.Jest Pan silny fizycznie,ale Jola pokonała Pana psychicznie!