|
News
|
|
Wpisany przez Redaktor
|
|
piątek, 11 kwietnia 2008 23:48 |
|
Odnalazłem artykuł opublikowany w internetowej wersji "Głosu Koszalińskiego" gdzie Józef Warchoł zdradził szczegóły dotyczące swojego udziału w kastingu. Są one szokujące - na kastingach tych zachęcano kandydatów do stosowania przemocy względem innych! Oto fragment tego artykułu:
Naszemu mistrzowi z castingowych występów w pamięci utkwiła zwłaszcza sytuacja, w której jedna z kandydatek, by dostać się do programu, musiała kopnąć go... w krocze. I kopnęła! - Jestem wojownikiem i od razu zauważyłem, że coś na mnie szykują. Obniżyłem zatem lekko podbródek i ustawiłem się bokiem do ewentualnego napastnika. Cios padł niespodziewanie, ale zostałem trafiony w wewnętrzną część uda. Powiem, że było bardzo blisko. Ja z kolei dostałem zadanie wyrzucenia gościa z pomieszczenia. Jak to zrobiłem? Nie powiem... - opowiada Warchoł. Były karateka i kickbokser musiał także w trzech słowach przedstawić siebie. Jak wybrnął z tej sytuacji? Powiedział: "Pierwsza pięść Koszalina”.
Pozostawiam to bez komentarza, oceńcie to sami...
|
Komentarze
nie wiedza do czego sluza rece kolana i łokcie zapraszam na trening thai boxu to sie dowiecie zal mi tylko tych lasek co tam sa tyle
Nie dałby nikomu krzywdy zrobić, wiem na pewno.
Nie dałby nikomu krzywdy zrobić, wiem na pewno.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.